poniedziałek, 31 grudnia 2012

niedziela, 30 grudnia 2012

Wigilia 2012.

   Kilka zdjęć z Wigilii - było  PYSZNIE ( oczywiście dzięki Mamuszce:) 
I oficjalnie witamy nowy nabytek w naszym domu - Panią Asię Krypel ( nie mylić z Panną Asią Krypel;*).



Kto kocha Mamuszkę? Ja!
A kto kocha prezenciki? Basia
Kto zrobił Basi taki ładny prezent? No ja:)



Kto kocha swoją teściową...? Asia?





Kto lubi śpiewać kolędy??? Chyba widać:)



Asia z dwoma mamami


                                                   A tak mocno Mama kocha niedobrą Asię:





        Nasi kelnerzy:)

piątek, 21 grudnia 2012

Wesołych Świąt!



Życzę wszystkim wesołych i spokojnych świąt!!!

Bóg się rodzi, noc truchleje...
a góry nade mną jak niebo,
a niebo nade mną jak góry...
                                 W. Bellon

A do życzeń dołączam  moją najbardziej ulubioną piosenkę świąteczną.
Sweet December song, the melody that saved me. 

wtorek, 18 grudnia 2012

Mała B. i duża B.

Beata, ten post jest specjalnie dla Ciebie, Jamesa, Nikodema i Małej B.!!! 
GRATULUJE!
Z okazji narodzin Twojej córeczki przeszukałam Internet w poszukiwaniu ciekawostek o 15 grudnia. 

W dniu 15 grudnia imieniny obchodzą: Celina, Walerian, Antoni, Bachus, Bakchus, Drogosław, Euzebiusz, Ireneusz, Jan, Maksymin, Maksymina, Maria, Maryn, Maryniusz, Mścigniew, Mścigniewa, Saturnin, Teodor, Weronika, Wiktor i Wolimir...swoją drogą to skąd ludzie biorą te imiona??? Jak to dobrze, że nie nazwałaś Małej Mścigniewa! Już widzę Jamesa jak woła Małą:)

Wg niektórych danych w ten dzień obchodzimy Dzień Palenia Świec dla Aniołków .
Wg innych danych 15 grudnia jest dniem Ludwika Zamenhofa! ...tak, też nie mam pojęcia kto to taki:) Wikipedia podpowiada mi, że był to znany doktor i poliglota. 

15 grudnia 37 roku urodził się Neron.

W 1890 zmarł Siedzący Byk, wódz Siuksów. 



A teraz uwaga!!! 15 grudnia 1939 r. miała miejsce premiera Przeminęło z 
Wiatrem. Pamiętam, że też bardzo lubisz ten film, właśnie w tej starej wersji, więc pewnie się ucieszysz. A tak przy okazji, wiedziałaś, że kiedy Clark Gable zaczął odnosić sukcesy było takie powiedzonko: Who do you think you are? Clark Gable?



15 grudnia 1891 James Naismith zorganizował w Springfield, MA pierwszy mecz wymyślonej przez siebie...koszykówki.

W 1932 Hattie Ophelia Wyatt Caraway została pierwszą kobietą w USA, która zdobyła mandat senatora w wyborach. 



Oto co piszą o urodzonych 15 grudnia ( wybrałam to, co najciekawsze):
Człowiek urodzony w dniu 15 grudnia potrzebuje wielkiej przestrzeni dla nabrania rozmachu oraz dla przejawiania swej nieprzeciętnie dużej ekspansji twórczej. ( to mi się wydaje BARDZO prawdopodobne:)
Często się zakochuje i nie zamierza przed nikim ukrywać swoich uczuć. ( to mi się spodobało)
Potrafi także się doskonale wyspać, ponieważ jego sen jest mocny i głęboki, choć jednocześnie nie ma problemu z budzeniem się na czas. ( a to powinno spodobać się Tobie!)

Na koniec zostawiłam sobie absolutny HIT. Jedna z moich ukochanych piosenek. 15 grudnia, 1990 ukazał się singiel George'a Michaela pt. FREEDOM!





Jeszcze raz gratulacje. Pamiętaj, że zawsze chętnie Ci pomogę! 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Choinka.

   Kolejne marzenie z listy marzeń na 2012 spełnione: Have an Amazing Christmas Tree:)
Drzewko jest przecudne, zdjęcia mają się nijak do rzeczywistości. Wpakowałam na nie wszytko co miałam- jakoś tak żal mi było coś zostawić w pudełku. Na niektórych bombkach farba już całkiem zeszła, a niektóre zupełnie już zmatowiały. Piszę tu o ozdobach Babci K. Ironicznie, to właśnie one  matowe staruszki- są najpiękniejsze! Zaraz przypomina mi się choinka u Babci z czasów dzieciństwa - co roku ta sama, z papierowym Mikołajem i czekoladami upchniętymi na środku. Jak Mama nas usypiała to opowiadała nam bajki w pokoju z choinką, a za drzwiami, w pokoju obok, była imprezka: babcia, dziadziu, wujki, tata...Na stole śliwki w occie i marynowane grzybki. Tęsknię za tymi czasami. 








Filipowe Mikołajki.

   Kilka zdjęć z imprezy mikołajkowej Filipa. Ela i Filip - dzięki, że zabraliście mnie ze sobą! Fajnie było z Wami spędzić niedzielę. Teraz zapraszam do mnie! 






środa, 12 grudnia 2012

Michałki.

   Dziś kilka zdjęć z przygotowywania Michałków na choinkową ekspansję:) Nie jestem zbyt dobra w wybieraniu i wymyślaniu prezentów, więc będą jak znalazł. Proces załączania sznureczków wyglądał następująco: sznureczek, sznureczek, mmm pycha, sznureczek, sznureczek, hops do buzi, sznureczek... W obliczu zaistniałej sytuacji niestety wielu Michałków nie ujrzy w tym roku choinkowych światełek:(




   A jak ktoś będzie pytał, czy może sobie zjeść cukiereczka z choinki to powiem mu tak:


   Oczywiście żartuję. Im więcej inni zjedzą cukierków, tym mniej zjem ja.
   Z innej beczki - u nas biało!!! Zasypało nas i jest przecudnie. Czesława już prawie nie widać biedaka, tak go śnieg przykrył. Jutro znowu trzeba będzie uruchomić ciężki sprzęt, żeby się do niego dostać ( sprzęt ciężki, to znaczy miotła zamiast miotełki;)


  P.S. Basia, przez ciebie uzależniłam się od Kwejka:) Popatrz co ostatnio znalazłam ( i choć nie wierzę w znaki zodiaku , horoskopy i inne bajki, to tu ktoś trafił). Chyba nie muszę mówić który znak jest mój?

 

sobota, 8 grudnia 2012

Kuchenken!

   Kiedyś na maturze miałyśmy chłopca, który chyba za angielskim nie przepadał. Wylosował obrazek z dziećmi w kuchni. Co myśmy się nagimnastykowały, żeby chłopiec coś powiedział. W pewnym momencie zapytałyśmy się, gdzie znajdują się dzieci. Chłopiec, cały udręczony i spocony łypał tylko to na nas to na obrazek i w końcu powiedział KUCHENKEN. Strasznie ciężko było się opanować i nie wybuchnąć śmiechem:) 
   No i tak sobie pomyślałam, że dziś pokażę moją kuchenken kiedyś i dziś. 

Zdjęcie numer jeden ( na które załapała się Kasia W i brzuch Justyny Z.) to same początki. Jeszcze był Tata, bo widzę jego koszulę na łóżku...

Zdjęcie numer dwa - ekipa Darka w natarciu!


Robota Darka i reszty skończona.


Tu już chyba po pierwszym malowaniu.  Na widok plam panikowałam tylko przy malowaniu pierwszego pokoju - potem już wiedziałam, że to tak ma być i znikną przy kolejnym malowaniu:). No i wycyklinowana, piękna podłoga.


W końcu kuchnia TERAZ. Dla spostrzegawczych - zasłony nowe. Uszyłam w czwartek. Te stare, zrobione ze starego obrusu strasznie się mięły, nawet po porządnym prasowaniu. Dwa dni temu udałam się do lumpeksu i za trzy złote nabyłam nowy...obrus, który jeszcze tego samego dnia przerobiłam na załonki:)


   Ostatnio Ciocia Lucynka powiedziała, że te piosenki co ostatnio zamieszczałam, to się jej średnio na jeża podobają. No więc Ciociu, piosenki specjalnie dla Ciebie:* Kojarzą mi się z Tobą młodą ( czyli całkiem niedawno...prawie wczoraj). I ze starym magnetofonem w Wydrnej, w kuchni na stole, koło łóżka Babci.