czwartek, 19 stycznia 2012

Zima.

   Na początek najważniejsze - zima to absolutnie najwspanialsza pora roku!!! We wtorek postanowiłam uczcić jej przyjście - szalałam na sankach tyle, na ile pozwoliły mi warunki ciuchowe (czyli poszłam do domu kiedy przemoczoną miałam już nawet bieliznę;) Maszyna, którą widzicie poniżej ma już chyba więcej lat niż ja, ale natarta świecą z Caritasu (dzięki J.:)) doskonale dawała sobie rade!



Kilka osób prosiło o zdjęcia ze środka, więc zamieszczam dwa - proszę nie uciekać z krzykiem sprzed komputera!!! W rzeczywistości wygląda to...tylko trochę lepiej:) 


 I jeszcze kuchnia:


A na koniec perełka, którą wyprosiłam od poprzedniej właścicielki:



Mam nadzieję, że już na wakacjach będę mogła Wam to wszystko pokazać w wersji "poremontowej":)

wtorek, 17 stycznia 2012

Szaleństwo.

Cały ten rok będzie zupełnie zwariowany głównie z jednego powodu. Projekt DOM. 





Jeśli chodzi o domy, to najbardziej lubię patrzeć jak z komina idzie dym. Zaraz wydaje mi się, że w środku musi być bardzo przytulnie i ciepło. 





 Jest dokładnie taki, jakiego szukałam: okno, okno i drzwi w środku; z dala od ludzi, ale jednak blisko; przy drodze, ale takiej po której nikt nie jeździ. 
A obok stoi stodoła, czyli przyszłe Centrum Rozrywkowo Sportowe z trampoliną i stołem do ping ponga. I kolorowymi światełkami dookoła. I muzyką. 


Zdjęć ze środka nie zamieszczam (nie ma się czym jeszcze chwalić;). Pojawią się dopiero w postach pt. przed i po! Albo też wcześniej w postach pt. M. maluje pokój! M. kładzie płytki na ganku. M. przywraca lata świetności starej szafie itd...

niedziela, 15 stycznia 2012

Pierwszy.



   Pierwszy raz w życiu zrobiłam noworoczną listę marzeń. Nie postanowień, ale marzeń. Pomyślałam, że jak założę bloga i będzie gdzie się pochwalić tymi spełnionymi, to może bardziej mnie to zmobilizuje do ich spełniania!


Biorąc pod uwagę nadchodzące zmiany, ten rok będzie prawdopodobnie najbardziej  zwariowanym rokiem mojego życia. Dzięki tej stronie, wszyscy będziecie mogli widzieć, na jakim etapie  jest całe to szaleństwo. 



Tydzień temu kupiłam aparat. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i z tego powodu z góry przepraszam:)