piątek, 27 kwietnia 2012

Tęsknie.




Sometimes I wanna call you 

But I know you won't be there

Some days I feel broke inside but I won't admit 

Sometimes I just wanna hide 'cause it's you I miss 

And it's so hard to say goodbye 

When it comes to this.

Would you help me understand? 

Are you looking down upon me? 

Are you proud of who I am? 

There's nothing I wouldn't do 

To have just one more chance 

To look into your eyes 

And see you looking back. 

środa, 25 kwietnia 2012

Pawciu.

   Czasem zastanawiam się co ludzie robią w pracy, jeśli nie są nauczycielem. I co mogłabym robić ja, gdybym nauczycielem nie była. Według mnie nauczyciel to drugi najfajniejszy zawód na świecie - zaraz po spadkobiercy! Ale ponieważ różnie bywa, rozważam różne scenariusze.  Gdybym nie była nauczycielem to chyba najbardziej chciałabym pracować na myjni ręcznej ( co, niestety, jest niemożliwe z wiadomych powodów:). Żadnej pracy się nie boję i jak trzeba będzie to będę sprzedawać parasolki na molo w Sopocie...albo kapelusze na plaży na Hawajach!
   Inne prace też są chyba fajnie - dla przykładu zdjęcie mojego brata Pawła w biurze. 
A tak korzystając z okazji, DZIĘKUJE za wszystko Pawciu!!!


czwartek, 19 kwietnia 2012

Mebel.

   Dziś krótko o meblu, którego nazwy nie znam. Ot, taka szafko-lustereczko-półeczka. Jest to jedyny mebel, który znalazłam u Babci i Dziadzia na strychu. Ostatnio postanowiłam go trochę odnowić - niby nic ( papier ścierny, farba i trochę koralików), a szafka odrazu jakaś taka ładniejsza. Zdjęcia robiłam laptopem, więc są takie sobie. Efekt na żywo do zobaczenia u mnie;)



środa, 18 kwietnia 2012

Hobby.

   Mam nowe hobby - składanie szafek i regałów. Poniżej moje dwa, własnoręcznie złożone meble. Regał się trochę chybocze (wina producenta;) i będzie musiał być przykręcony do ściany, a do szafki został mi jeden bolec, i nawet wiem, w którym miejscu o nim zapomniałam. Ale ponoć to nic nie szkodzi, bo szafka też jest przykręcana do ściany ( a może to umywalka jest przyklejana do ściany...). Na obrazku nr 4 widać instrukcję jak złożyć szafkę - będę musiała napisać do producenta, żeby sobie uaktualnił obrazki, bo jedna kobieta też da radę! Trochę byłam zaskoczona w Leroy Merlin jak zamówiłam szafkę, a dostałam pudełko. 
   A dziś w zastępstwie za koleżankę byłam z dziećmi na konkursie - dyktando o syntetycznej marihuanie:)
   








czwartek, 12 kwietnia 2012

Drzwi.

   Nowości, nowości! Mam nowe drzwi i nową barierkę! Remonty w środku skończone, zostało tylko wycyklinować podłogi i pomalować ściany. Na zewnątrz też coraz ładniej, a ja w trakcie sprzątania obejścia uczę się nowych słów. (Zagadka - co to jest czerep?). Kiedy po powrocie weszłam do domu doznałam szoku - jak tu czyściutko! Moja radość nie trwała długo - jak otworzyłam stajnie to nie wiedziałam czy się rozpłakać, a potem się zastanawiać co z tym zrobić, czy na odwrót. Na szczęście obeszło się bez płakania, a za to było duże ognisko. Dziś malowałam drzwi, za niedługo będą szybki. Wierzcie lub nie, ale zanim zabrałam się do malowania złamałam dwa pędzelki. Jak się stłucze lustro, to jest siedem lat nieszczęścia, a jak się złamie pędzelek to co jest? Może darmowe cyklinowanie??? :) Z powodu zatrważająco niskich środków na koncie ( w obecnej chwili jest to jakieś 13 groszy:) postanowiłam podłogi wycyklinować sama. Już się wszystkiego dowiedziałam, wiem gdzie wypożyczają i za ile. Relacja już wkrótce. 





   Coraz poważniej myślę również o hodowli kur. Kury to najgłupsze zwierzęta na świecie, ale jajka lubię. Mam już nawet chętnego do dekapitacji kur w okresie jesiennym, bo tak sobie jakoś umyśliłam te kury tylko na wiosnę i lato. Zobaczymy.