poniedziałek, 20 października 2014

Misz masz czyli trochę tego, trochę tamtego.


Przeglądając zdjęcia na swoim aparacie odkryłam kilka zdjęć Oksanki, o których zapomniałam. Jest też kilka zdjęć z jesiennego  skansenu, który odwiedziliśmy  z Tomkiem pewnego popołudnia. Są zdjęcia od Lucynki ( od razu poznacie po jakości zdjęć...i po kocie:). Jasiek na nich strasznie malutki. No i kilka zdjęć z tego, co nowego w domu . Na dziś mieszanka zdjęć.

Więc zaczynamy od ślicznej Oksany. 
Kilka zdjęć od Wujka Wieśka.
Jaś z wujkiem Piotrkiem i z ciocią Lucynką.

 Skansen i ciekawski Tomek.






Mój najnowszy nabytek ( już tak dawno nie składałam żadnych mebli, że zapomniałam jakie to fajne:)
PRZED
 PO
Ganek w końcu jest pomieszczeniem mieszkalnym!!! PRZED i PO:

Kartka od Beaty trafiła w starą ramkę od okna znalezioną w stajni.
 Świąteczna choinka sprzed dwóch lat, Alutka,  pięknie się przyjęła. Jej koleżanka, Basia już czeka na  święta - tak...jesteśmy wariatami, że już w październiku kupiliśmy choinkę:)
ALUTKA
 BASIA
Ta ściana to zespołowe dzieło. Paweł i Kuba zrobili krążki, a ja je nakleiłam. Ściana była wiecznie brudna od drewna, a teraz brudu nie widać:) Ściana jest dziełem zespołowym, a nie moim tylko dlatego, że kiedy kupiłam właśnie takie 3D panele w Castoramie, to mój kochany brat, jak tylko usłyszał ile zapłaciłam kazał mi je oddać:) I miał rację.

Nowe krzaczki i drzewka posadzone, jeszcze niewiele widać, ale trzymajcie za nie kciuki:)
A takie serce zostawił mi na drzwiach do stajni taki jeden chuligan:* No stress...drzwi i tak nadają się do malowania:)
No i muszę się pochwalić szafą zaprojektowaną przeze mnie!!! 
A na koniec dwa zdjęcia domu w jesiennej oprawie. Remonty na razie skończone: daszek zrobiony, dach pomalowany, komin obłożony, ganek zamienił się w pokój...czas szukać nowych rzeczy do zrobienia:) 

niedziela, 19 października 2014

Wedding czyli we are sooooo gay:) And I mean happy!

Trochę zdjęć się uzbierało z wesela Ani i Grzegorza. Było super:) Mieszanka zdjęć, mieszanka autorów. To może na początek przedstawię bohaterów zamieszania ( od lewej) : Harry, Mama, Basia (pozdrowienia dla Seby, który nie mógł być z nami - Basia była baaaardzo grzeczna:), Asia z Jasiem oraz  Pawłem, Tomek i ja.









 Ktoś się tu cieszy na picie!


 Trochę niewyraźne, ale żeby nie było, że Tomek się boi Mamy;)
 Harry i jego best friend:)

 Za oknem stał jakiś lump, ale chyba go nie wpuścili:P
Panowie w muszkach:) Muszki uszyła bardzo utalentowana Asia.

Niedzielny obiad, czyli KOCHAM mieć gości :)

Niedzielny obiadek u mnie ( u nas :*). Bardzo możliwe, że już to pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Mam najkochańszą rodzinę na świecie! Zdjęcia autorstwa Wujka Wieśka ( przynajmniej większość...zakładam, że to nie wujek robił te, na których jest on sam:) I tak przy okazji może jeszcze się pochwalę ( i pogratuluję ), że wśród nas jest Mistrzyni Polski! Czyli Karolka z nogami do szyi, która jest najlepszą "płotkarką" w Polsce.




 Zdjęcie poniżej jest  z serii "zgadnij, o czym akurat rozmawialiśmy":)


 Zakładam, że to przypadek, że Wujek na zdjęciu poniżej pokazuje na ławkę. No ale skoro już pokazuje, to może tylko wspomnę, że ławkę złożył i pomalował najfajniejszy i najcudowniejszy Bob Budowniczy na świecie:) 



 A zdjęcie poniżej z niewiadomych powodów strasznie mi się podoba. Rozmawiałyśmy sobie z Basią...ciekawe co Basia schowała za plecami jak zobaczyła wujka z aparatem:P