wtorek, 21 lipca 2015

Comet.

Najpiękniejszy film jaki kiedykolwiek oglądałam. Nie najlepszy (chociaż spokojnie trafia do pierwszej 10tki ulubionych filmów), nie najśmieszniejszy ( chociaż pięknie napisany), tylko właśnie najpiękniejszy. Momentami trudno się skupić na tym co się w filmie dzieje, bo wszystko w kadrze przepiękne! I jeszcze piosenka z filmu - tez piękna! Uffff...dużo tego piękna dzisiaj:)
Comet - trailer
Tom Rosenthal It's ok

poniedziałek, 20 lipca 2015

Konstancja nad Jeziorem Bodeńskim.

Aleksander Wielki<3






 Strasznie żałowałam, że nie wzięłam stroju kąpielowego - pogoda była piękna, woda była czyściutka i mnóstwo ludzi się kąpało.








To strasznie, kiedy twój chłopak jest ładniejszy od ciebie ( to  jest moje osobiste zdanie - pisze tak, bo Tomek mi zagląda przez ramie i się nie zgadza:)

Mój Superman - po całodniowej wycieczce dał radę jeszcze zatrzymać pociąg:)

Skocznia w Schonach gdzie ostatnio jedliśmy obiad:) Na progu, bo wyżej baliśmy się wejść.



Triberg i końcówka wodospadu, ponoć najwyższego w Niemczech. Zdjęcia reszty wkrótce.
Kosiaczki i buraczki!

środa, 1 lipca 2015

Choinkowy post w lipcu:)

Muszę się pochwalić moimi nowymi ozdobami świątecznymi znalezionymi na strychu!!! Już przy tym co mam, nie dało rady zawiesić wszystkiego na drzewku ostatniej zimy, a co dopiero teraz:) No chyba, że ubierzemy też Alutkę, Basię i Monikę:) I Jędrka!
Pamiętacie mojego krasnala , prezent od Asi i Pawła... Przez swoją niezdarność rozwaliłam w nim doniczkę i teraz muszę go ukrywać za malinami:)
Pozostałe kwiatki od Tomka wzięły się do życia. Do tej pory to kwitły tylko różowe.
A na koniec moje pierwsze czerwone wisienki!!! Już zerwane! Wiśnie zerwane, agrest zerwany i czarna porzeczka też. Wymieszałam wszystko, dodałam parę gałązek mięty cytrynowej wrzuciłam do zamrażarki. Doda się parę jabłek i kompot gotowy:)