sobota, 16 stycznia 2016

Sylwester.

Dziś jeszcze więcej zdjęć od Genka i Kasi. Dziękujemy. Kilka zdjęć z Sopotu, kilka z Sylwestra. Było super:) A jak K.i G przyjadą w odwiedziny i zabierzemy ich w te wszystkie piękne miejsca co tu mamy to dopiero będzie zdjęć na bloga!

 Zdjęcie niżej musiałam dodać - idealnie złapany moment myślenia Tomkowego:D  Prawie widać jak mu trybiki w głowie pracują.










 Tata Tomka taki grzeczny a tam na korytarzu takie akcje:) Czyli tańce. A zdjęcie robiła Mama Tomka, którą serdecznie pozdrawiamy. Zresztą moją Mamuszkę też:*





 
No i to by było tyle na dziś:)

niedziela, 3 stycznia 2016

Twinkle twinkle little star:)

Dziś będzie tak słodko, tak całuśnie i słitaśnie że musicie uważać, żeby się wam zęby nie popsuły. We wszystkich wpisach w historii tego bloga nie ma chyba tylu zdjęć ze mną co w tym. A to wszystko dzięki Geniowi. DZIĘKUJEMY za piękne zdjęcia.
A oto kilka wniosków i uwag, które mi się nasuwają po obejrzeniu baaaardzo dużej ilości zdjęć:
1. Zdecydowanie za dużo mrugam oczami (blink, blink, wink, wink, twinkle, twinkle:) Na większości zdjęć mam zamknięte oczy.
2. Agent Tomek może śmiało robić karierę w modelingu jako drugi Fabio - no po prostu nie ma zdjęcia gdzie by źle wyglądał. Jak on to robi????
3. Zęby moje jak perły :D
4. Każdy dodatek mam z innej parafii - czapka, szalik, rękawiczki... czy ja nie jestem za stara na takie niedopasowanie???
5. Mam nadzieję, że to widać. Jestem bardzo ZAKOCHANA. Tak bardzo: \\\\\\\\\\o/////////
6. Czy to, że zamieszczę tu tyle zdjęć na których jestem oznacza, że jestem narcyzem???
7. Mewy wychodzą na zdjęciach  lepiej niż ja...
To tyle o mnie, czas na zdjęcia:)
 


















Jeśli nie przyjedziesz...


Jeśli nie przyjdziesz

świat będzie uboższy
o tę trochę miłości
o pocałunki które nie sfruną
w otwarte okno
świat będzie chłodniejszy
o tę czerwień
która nagłym przypływem
nie rozżarzy moich policzków
świat będzie cichszy
o ten gwałtowny stukot
serca poderwanego do lotu
o skrzyp drzwi
otwieranych na oścież
drgający żywy świat
zastygnie
w kształt doskonały nieomal
geometryczny 

* Halina Poświatowska
 


sobota, 2 stycznia 2016

Randka w Gdańsku;)

Wczorajsza jakby randka w Gdańsku:) Nawet na lody  mnie chłopak zabrał! To znaczy przy panujących  mocno zimowych temperaturach chłopak pił ciepłą kawę a ja dostałam sorbet truskawkowy (mmmmmmmm pycha:) Jakby randka zakończona została zaprowadzeniem mnie na dworzec, odstawieniem na peron, wsadzeniem do pociągu, kosiaczkiem na do widzenia i odesłaniem do domu. Samej. Już tęsknię:*