poniedziałek, 29 lutego 2016

Wierzyć, że można zmienić świat!


 I cudowna Ania Dąbrowska w Jeszcze ten jeden raz.
Wierzyć, że można zmienić świat
Nie czuć, jak szybko mija czas
"Żyć nie umierać" słów poznać sens
Nim na opak całkiem zmienią się 

wtorek, 23 lutego 2016

Moje ono też lubi żreć:)

Dzisiaj pierwszy raz robiłam proziaki w moim pseudo - piekarniku. I okazało się, że pseudo - piekarnik lubi proziaki;) Lubi też mięsa, babeczki i pizze, ale za to bardzo nie lubi placków. Proziaki wyszły pyszne więc zapraszam...zanim Tomek wszystkie zje, bo je uwielbia;)
Najważniejszym wydarzeniem zeszłego tygodnia była wizyta w salonie sukien ślubnych z Basią:) Dla wszystkich ciekawych jaką sukienkę wybrała mała zapowiedź:
Nasz Jaśko rośnie jak na drożdżach, a wraz ze wzrostem przybywa mu czaru osobistego, chociaż wydawać by się mogło, że ma go już tyle, że więcej nie da rady. Magiczne to dziecko, nie da rady go nie kochać.

Prawie tyle samo czaru ma Tomuś na zdjęciu poniżej:)
No i nie zapominajmy o cudownej małej Małgosi, która już zaczyna się uśmiechać!!!

 A na koniec kilka zdjęć od naszej Asi. Nasza Asia kazała dopisać do postu o nartach, że to ona uczyła mnie stawiać pierwsze kroki na nartach;) Pamiętny wyjazd do Strzyżowa, kiedy kazała mi wyjechać do samej góry wyciągiem, a potem zjechać. No i zjechałam, tylko że większość trasy na tylniej części ciała, a resztę zeszłam na nogach:P Asia, a pamiętasz inną historyczną chwilę na stoku w Strzyżowie i TWOJE początki, kiedy to postanowiłaś wjechać w JEDEN JEDYNY słup na dole trasy ( na szczęście obłożony materacami)? Jak krzyczałaś "jak się zatrzymać?" i jakiś facet krzyknął "przewróć się"...ale ty postanowiłaś przykucnąć i tylko przyspieszyłaś:):):) Matko co to był za widok, jeden kijek w śniegu, drugi w powietrzu, narty pomieszane z twoimi nogami i rękoma, a każde w innym kierunku... ale Asia cała:) Nie do zdarcia. I dobrze;*
Pozdrowienia i uściski dla Asi i Michała. Asia, bardzo Cię kochamy i tęsknimy:*




niedziela, 7 lutego 2016

M+T=TWO PEAS IN A POD:)

Na rozgrzewkę kwiatki, które poczuły już wiosnę, a potem będzie już tylko ciekawiej;)
 
 
 Nowe zdjęcie do kolekcji.
 A tu nasze zdjęcie z budki ślubnej, z targów ślubnych;)

 W naszej rzeczce buszują bobry!!! 

Cudze chwalicie, a nie wiecie co macie 10  minut od domu:) 
 Już to chyba pisałam, że mój chłopak jest CZARODZIEJEM<3
 
Narty z Sabiną ( za każdym razem jak patrze na buty to czuje się jak Ironman!)
 
 I jeszcze zdjęcie przed i w trakcje jazdy ( w sumie zrobione podczas dwóch różnych wypadów;).
 
Jaśko nasz kochany podczas zabawy pod stołem ( taką minę zrobił na moją komendę UŚMIECH):
 
I Małgosia nasz mała:
 
Nasza dzisiejsza wycieczka. Nawet w Komańczy na mszy byliśmy ( pozdrowienia dla Cioci Ireny - jakbyś była w Polsce to byśmy się wprosili na obiadek:)


I jeszcze moja najukochańsza i najmądrzejsza (i najlepiej gotująca...no może zaraz po Mamuszce) ciocia Lucynka. Zdjęcie z naszych wspólnych, baaardzo późnych zakupów - nie mogłam się oprzeć i zdjęcie zrobić musiałam, bo wyglądałaś SUPER. I chciałam ci powiedzieć, że z Tobą to zawsze zawsze jest fajnie:)

We wtorek ważny dzień dla Tomka:) Trzymam kciuki!






czwartek, 4 lutego 2016

18-tka żyrafy z nogami do nieeeeba:)

Żyrafy z nogami do nieba czyli naszej kochanej Karolki. Jeszcze nie tak dawno takiej malutkiej, a już takiej...wysokiej;)
 

 Ciocia ma na wszystkich oko:)







 Tomek i jego złote myśli: Kobieta jest jak wiatr, nie da się jej ujarzmić;)
 Ja...uwielbiam ją...ona tu jest... i tańczy dla mnie:D

 Mistrz drugiego planu, Robert w akcji;)



 Impreza udana:) A piosenka "Ona widzi we mnie piniondz" zostawiła trwałe traumatyczne ślady chyba nie tylko na mojej psychice. ( Zamieściłabym linka, ale wolę, żebyście sami na swoją odpowiedzialność jej słuchali:) 
BYŁO SUPER. STO LAT KAROLA:*