piątek, 22 kwietnia 2016

Rabarbar.

Dziś mija dwa lata jak jesteśmy razem. Powtarzając posta zamieszczonego tu rok temu z małą zmianą: to były dwa najcudowniejsze lata w moim życiu:)
A z okazji dzisiejszego dnia Tomek dostał ode mnie bukiet z naszych pierwszych plonów: pięknego rabarbaru! I oczywiście musiał mi z nim zapozować;)
Na zdjęciu widać też pierwsze efekty naszych ostatnich remontów. Jak umyjemy płytki, to pokażemy całość:)

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

więc jesteś


więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami

Halina Poświatowska 



 

Chrzciny Małgosi.

Powyżej mała gwiazda dnia, która zdołała dziś w kościele zagłuszyć księdza:)

Ktoś tu ma nową koleżankę... ( Tomka to wcale nie dziwi. Lubi mi powtarzać, że wszystkie kobiety reagują tak na jego szczerą, pogodną twarz:) Lili ewidentnie spodobał się MÓJ chłopak!
Kochający mąż, odpowiedzialny ojciec, poważny pracownik, pomocny sąsiad...Paweł K. Pawłowi się marzy praca w sądownictwie, najlepiej w roli sędziego w systemie ...gdzie noszą peruki:) 
No a skoro mowa o zdjęciu poniżej...  Pawciu, mam nadzieję, że się nie obrazisz:* I tak przy okazji zaznaczę, że tego bloga czyta tylko garstka osób. Rodzina i kilku przyjaciół. Nikt więcej nie ma adresu. Jeśli jednak komuś przeszkadza któreś zdjęcie, bądź nie życzy sobie bycia na zdjęciach to dajcie znać, zrozumiem. Z reguły nowe osoby pytam, Lili się zapomniałam zapytać:) Wydaję mi się, że taki blog to fajna sprawa. Taka Małgosia za parę lat będzie może pytać Mamę jak to było na jej chrzcinach, i wtedy Asia rach ciach otwiera bloga, pokazuje zdjęcia i opowiada:)
Wujek Tomek i Małgosia mają wspólne zainteresowania:)








A tu mała zapowiedź następnego, bardzo zielonego posta! Na zdjęciu migdałek, który był moim prezentem na Dzień Kobiet.

Kosiaczki i buraczki:*

niedziela, 10 kwietnia 2016

Drugie urodziny Jasia.

Kilka wspomnień z urodzin Jasia, które odbyły się u Mamy w Wydrnej. Oprócz wspólnego prezentu widocznego kilka zdjęć niżej Jaś dostał od nas książeczkę z wierszykami, które wujek Tomek postanowił mu przeczytać już na dzień dobry. Jakoś nie doczytaliśmy wszystkich wierszyków w sklepie, więc potem okazało się, że w książeczce są takie oto perełki literatury dziecięcej:


Wiele razy powtarzałam, że fotograf ze mnie żaden, a zdjęcia robię dla własnej przyjemności żeby zapamiętać ważne momenty. Nie przeszkadza mi, jeśli kolory są dziwne, światło złe a zdjęcie źle wykadrowane. I lubię czasem się bawić opcjami w photo editorze, który wgrał mi Tomek. Stąd różne kolory, różne ramki i efekty:) No i dziękuje jeszcze raz najcudowniejszemu chłopakowi na świecie za prezent w postaci telefonu z aparatem:)














A takie oto zdjęcie dostałam niedawno od Asi. Ponoć Jaś lubi naturalne maseczki:)
A skoro mowa o Asi, to już dawno chciałam to napisać. Asiu, jesteś wspaniałą Mamą: pracowitą, uśmiechniętą, cierpliwą  i czułą. Twoje dzieci mają szczęście:)
I jeszcze na koniec jedno zdjęcie mi z Wielkanocy umknęło. Wujek Tomek pokazuje Gosi co fajna. A Gośka zafascynowana;)

Mam tylko Ciebie w głowie:)

Ania Dąbrowska W głowie

wtorek, 5 kwietnia 2016

Soczysty i zielony:-)

Wszystko dookoła robi się zielone, szczególnie trawa przybrała soczysto zielony kolor. A u nas wielkie sadzenie. Tym razem padło na dęby czerwone, które dostaliśmy od pewnego Tomka - dziękujemy.
No więc mój Tomek domu już pewnie nie wybuduje, a z dziećmi nigdy nic nie wiadomo. Natomiast zasadzenie drzewa może sobie już z listy wykreślić:-)  Wczoraj posadził 16 dębów.