poniedziałek, 24 lipca 2017

Sam cukier!

Dziś będzie tak słodko, że zęby same się wam będą psuć:-)  Jasieczek nasz cudowny i szalona Gosia. Jak tu zdjęć nie robić? Pawły były na wakacjach w Szwajcarii, i Asia mi takie piękne zdjęcia wysłała, że hej. Plus, w dzień kiedy ich odwiedziłam akurat wypadało 14 lat jak są razem. Z tego dnia są zdjęcia z wiankiem, który zrobiłam dla Asi, bo jak nikt kojarzy mi się z Matką Naturą:-)  Zdjęcie Gośki z psami to jedno z moich ulubionych, bo pokazuje całego Gosiaka: uśmiechnięta, bosa i szcześliwa. Chwilę wcześniej myślałam, że zacznie jeść z jednej miski z Dingo! Jest jeszcze zdjęcie z porzeczek i piękny zachód słońca, który znalazłam za pawłową stodołą. No a na deser zdjęcie...Basi. Spędziłyśmy razem cały tydzień, trochę u niej w Krakowie, trochę u nas. Obie jesteśmy teraz słomianymi wdowami, ale to był cudowny tydzień, Basiulka:-*











wtorek, 4 lipca 2017

Bye, bye czerwiec.


To był bardzo fajny czerwiec:-)  Kwiatki pięknie kwitną, Mama mnie straszy, że teraz wszystko kwitnie, a na wesele będzie bieda w ogrodzie:-(  Po raz pierwszy pojawiły się żółte maliny na Malince Lucynce, ktorą dostałam cztery lata temu! Są przepyszne. Dęby czerwone to nie wiem czy pokazywać. Zimą jelonki zjadły kilka, a kilka poobgryzały, potem przyszła w maju ta pamiętna noc z mrozem minus osiem, a teraz...a teraz dżdżownice żrą im liście...cały czas coś. Jeśli chodzi o mróz to większość kwiatków się odbiła, ale drzewka szkoda gadać. W tamtym roku zrobiłam kilka słoików kompotu z wiśni, w tym roku mamy JEDNĄ wiśnię! Rok temu nawet szarlotkę z jabłek upiekłam, a w tym roku jakieś dwa jabłuszka. Wiśnie i jabłonie też chorują... Nie wiem czy na wiśniach zostanie jeden liść do września:-(  Za to mini ogródek cudo! Sałaty i rzodkiewki nie mogę przejeść, a szpinak wcinam codziennie i zaraz mi braknie, ale jest pyszny. Zmiany też koło domu, bo będziemy mieć nowy dach na stodole. Ja jestem kierownikiem budowy, a mój kochany mąż sponsorem inwestycji;-) Dziekuję!
A na koniec moj pierwszy wianek z lawendy z ogrodu, ciekawa jestem jak bedzie wyglądał, jak lawenda uschnie. Zobaczymy, na razie pięknie pachnie.