poniedziałek, 20 lipca 2015

Konstancja nad Jeziorem Bodeńskim.

Aleksander Wielki<3






 Strasznie żałowałam, że nie wzięłam stroju kąpielowego - pogoda była piękna, woda była czyściutka i mnóstwo ludzi się kąpało.








To strasznie, kiedy twój chłopak jest ładniejszy od ciebie ( to  jest moje osobiste zdanie - pisze tak, bo Tomek mi zagląda przez ramie i się nie zgadza:)

Mój Superman - po całodniowej wycieczce dał radę jeszcze zatrzymać pociąg:)

Skocznia w Schonach gdzie ostatnio jedliśmy obiad:) Na progu, bo wyżej baliśmy się wejść.



Triberg i końcówka wodospadu, ponoć najwyższego w Niemczech. Zdjęcia reszty wkrótce.
Kosiaczki i buraczki!