Na początku były przygotowania. Mój Superman razem ze mną pokroił cały gar sałatki jarzynowej ( nikt tak nie kroi cebuli drobno jak on!), pomieszał ser w serniku, przetestował cynamonki i ogólnie był niezastąpiony jak zawsze. Na zdjęcie załapał się nawet Jurek, Tomka brat, którego widzicie na ekranie tomkowego telefonu - była sałatkowa konwersacja:) A swoją drogą, to fajnie mieć męża co lubi swojej natrętnej żonie pozować do zdjęć💓
Mój najkochańszy Gosiulek rośnie jak na drożdżach💗💗💗
Każdy chciał mieć zdjęcie z Małą Eskimoską.
Kuzynki się witają:)
Święta, święta i po świętach. Blanka pomyła naczynia...
...a my się w tym czasie relaksowaliśmy przed tv😆
Wiosna na dobre zagościła w ogródku.
A na deser Helenka w Waszyngtonie...czyli jedno z najfajniejszych zdjęć jakie dostałam od Asi:) Kosiaczki Pączku!

















