W niedzielę byliśmy z Sabiną i Jej Kubą na Tarnicy, Haliczu i ROZSYPAŃCU. Czyli kolejne marzenie mogę skreślić z listy:)
P.S. Wiedzieliście, że wrzosy godzą skłóconych kochanków, a narcyze przywołują miłość?
Nie, Kuba się nie modli. Kuba pisze smsa:)
Ktoś mi nie wierzył, że wedrę jabłkowego na Tarnicę, więc przesyłam dowód. Udało mi się zrobić zdjęcie, póki jeszcze był!!!
Na następne wycieczki mam zamówienie na więcej:)
A na koniec piosenka, która teraz robi całkowitą furorę w mojej głowie ( i radiu). Tak jak wszystkich piosenek należy jej słuchać BARDZO GŁOŚNO!