Kilka zdjęć z niedzielnej wycieczki. Pogoda była PIĘKNA. Najpierw wspinaczka na Sobień, a potem kiwi w Bezmiechowej:) Jeśli kogoś najdzie ochota na zobaczenie tych miejsc, to zapraszam - całe pół godziny od domu.
Bezmiechowa. Zdjęcia z zachodu słońca w Bezmiechowej już kiedyś się pojawiły. Tylko, że wtedy trafiłam na szybowce, a tym razem trafiły nam się paralotnie. Niewiarygodne, ile ludzi potrafi latać;) I szkoda, że na zdjęciach nie widać tego, co było widać - prawdziwe, wysokie, piękne Bieszczady, wierzchołki jeszcze w śniegu.
Mój chłopak jest czarodziejem:)
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć lub poczytać ciekawostki o Bezmiechowej, to znalazłam dwie fajne strony: tu są piękne zdjęcia, a tu dużo ciekawostek.