Co się stało z czasami, kiedy nie znosiłam wiosny i nie mogłam patrzeć na ogródek???
Kiedyś autorka z Zielonego Czółna na Green Canoe napisała, że jest badylkiem. Badylkiem jest ponoć każdy, kto zaczyna przebierać nogami na widok pierwszych pąków i przebiera rękoma na samą myśl o sadzeniu i plewieniu. No więc JESTEM BADYLKIEM:) Już się nie mogę doczekać pierwszych ciepłych dni, kiedy będę mogła zacząć realizować wszystko co sobie w głowie obmyśliłam ( tam zrobię rabatę, tam cebulki, tam posadzę magnolie, kanny idą w inne miejsce, tam trzeba trochę nawozu, tam się posadzi choinki, tam hortensja, a może by znowu spróbować lawendę, a drzewka trzeba obielić, a winogrono przyciąć, kretówki rozwalić...). JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!!! Na razie chodzę tylko po ogrodzie i wyglądam pierwszych oznak życia na drzewkach i pierwszych wyrastających cebulek ( tych, które nie zeżarły mi nornice...mój wróg nr 2 - zaraz po kretach, a przed ślimakami:) W sobotę w Castoramie myślałam, że dostanę oczopląsu - tyle fajnych nasionek, tyle fajnych płotków na rabaty, tyle bajerów... Trzymajcie kciuki, żeby wszystko co posadziłam do tej pory przetrwało zimę! Kto by pomyślał kiedyś, że tak bardzo będzie mnie cieszyć posadzona jabłonka, albo że tak bardzo będę się martwiła czy porzeczki się przyjęły. Jestem badylkiem:)
I jeszcze ciekawostka. Znalazłam stronę, gdzie można sprawdzić jaka piosenka była numerem jeden w dzień waszych narodzin. Moja to Beat it - Michael Jackson. Tomkowi się trafiła Maneater, czyli piosenka o kobiecie - modliszce... Dobrze, że nie była prorocza;)
Ale najbardziej trafna piosenka to piosenka Jaśka. Jasiek opisany jednym słowem. I Oksance też fajna się przytrafiła, taka dodająca energii.
JASIEK - HAPPY ( Pharell)
OKSANKA - ROAR ( Katy Perry)
A na koniec jeszcze obrazek. Udanego tygodnia!!! Kosiaczki i buraczki:*
