Podczas Basiowej przymiarki, razem z Jaśkiem próbowaliśmy jakoś zabić czas. Najlepsza okazała się zabawa w chowanego;)
Potem spotkaliśmy się na obiad z Asią, Pawłem i naszą kochaną Małgosią:)
I na dodatek udało nam się trafić na Tour de Pologne!!! Jaśka jednak bardziej interesował helikopter krążący akurat wtedy nad zawodnikami.
Niedawno przechodziły u nas burze i niebo wariowało. Pewnego dnia na początek z okna zobaczyłam dziwną chmurę, a jak wyszłam na górkę to zobaczyłam najpiękniejsze niebo na świecie:)










