Mam trzy ulubione blogi. Jednym z nich jest blog Kasi Bellingham, który znajdziecie tutaj: blog Kasi. W każdą sobotę lata autorka bloga oprowadza chętnych po swoim ogrodzie. Sprawdziłam sobie jego miejsce i okazało się, że to pół godziny drogi od domu Tomka! Uprosiłam go, żebyśmy tam pojechali ( dużo nie musiałam prosić, w sumie to prawie wcale:) Było wspaniale, to chyba była moja ulubiona część naszego wakacyjnego wyjazdu. Trochę się bałam, że Tomek będzie się nudził, a okazało się, że Pani tak fajnie opowiada, że nawet jemu się podobało.
Trzy ostatnie posty to efekt naszego wakacyjnego wyjazdu do Rodziny Tomka. Był Toruń, była Gdynia i ogród Kasi Bellingham. Ale oczywiście najważniejsze były rodzinne spotkania. Dziękujemy Mamie i Tacie Tomka za ciepłe przyjęcie i gościnność. ( A także za makowca, drożdżówkę, bigos, smalczyk, ogórki i mnóstwo innych "darów"...:) Do zobaczenia następnym razem!





