niedziela, 9 września 2018

Czy to już jesień?

Tego lata pogodę mieliśmy  idealną. Ominęły nas susza i upały, dzięki czemu czasem miałam wrażenie, że już bardziej zielono w moim życiu nie może być. I w ogóle to było cudowne lato.



Polańczyk.
Drożdżówki malinowe.




Szybowisko w Bezmiechowej.
Tak wygląda połowa naszych zdjęć. Tomek idealny, a ja zamknięte oczy, grymasy, latające ręce, rozwiane włosy:)
 Tomek zakochany w owieczkach naszego sąsiada, nie mógł się napatrzeć na te skansenowe.


Ja i Tadek. 

Nawet aureolę mamy:)