Dziś krótko o meblu, którego nazwy nie znam. Ot, taka szafko-lustereczko-półeczka. Jest to jedyny mebel, który znalazłam u Babci i Dziadzia na strychu. Ostatnio postanowiłam go trochę odnowić - niby nic ( papier ścierny, farba i trochę koralików), a szafka odrazu jakaś taka ładniejsza. Zdjęcia robiłam laptopem, więc są takie sobie. Efekt na żywo do zobaczenia u mnie;)


