Pozdrowienia dla Cioci L. Tytuł posta taki jak obiecałam:* Ty wiesz o co chodzi!
Przepraszam, że zdjęcia niewyraźne (robione laptopem), ale trochę wody w Sanie upłynie zanim uzbieram na aparat:/
Może za mocno trzymam się przeszłości, ale kocham te zdjęcia. I tęsknie za tymi, którzy na nich są. Szkoda, że większości już nie ma. Jeszcze jest miejsce na kilka zdjęć, więc mam nadzieję, że już za niedługo uzupełnię kolekcję.
HELP ME!!! W domu grasuje MYSZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy mysz może wyjść grzejnikiem? Bo chyba tam teraz jest!
A dziś S. uczyła mnie obsługiwać kasę w Karlikowie. I szło to mniej więcej tak- Naciskasz: najpierw ilość, potem cena, potem tu klawisz, a na koniec razem i ok. A to jest paragon...
Strasznie dawno nie byłam w kinie, ale jak zobaczyłam zapowiedź tego filmu to wiedziałam, że muszę go zobaczyć. Nowoczesna wersja Jasia i Małgosi.
I jeszcze muszę wam pokazać pewien filmik. Pewnie niektórzy już go widzieli, jeśli chodzi o mnie to poprawia mi humor o 180 stopni! UWAGA: oglądnięcie filmu poniżej grozi śpiewaniem Ona tańczy dla mnie przez pół dnia albo dłużej!
O nie...ja, uwielbiam ją...je je je






