Życzenie z listy marzeń: eat onion from my own garden. Zmodyfikowane i zrealizowane:) Eat my own strawberries! A w rzeczywistości chodziło tylko o to, że nieważne co, ważne, że wyhodowane przeze mnie! Były PRZEPYSZNE! Tylko dwie, ale za to jakie!
Dostałam od Mamy dwa koszyki truskawek. Zdjęcie poniżej jest specjalnie dla Moniki Z. Bo dziś w pracy powiedziała, że super gotuje:* Sos truskawkowy do placków- jeśli się nie mylę, to bardzo ci smakował!
No i jeszcze popatrzcie na moją lawendę!!! Cudna:)
A na koniec kwejk przedstawiający mnie i Basię!!! Poważnie! Wysłałam jej to na gg, a ona mi pisze, że go widziała i dokładnie to samo sobie pomyślała:) Bo Basia to ta od przytulania na dzień dobry. Asia od razu całuje:):):)
Kojarzycie Russela Branda? Jeśli nie, to przedstawiam Wam mojego ulubionego komika. Zamieszczam dwa moje ulubione fragmenty. Czyż nie jest superinteligentny? Superzabawny? Superprzystojny? Coś nie tak z moim gustem??? I have impeccable taste in men:)
Kilka ulubionych cytatów:
For me happiness occurs arbitrarily: a moment of eye contact on a bus,
where all at once you fall in love; or a frozen second in a park where
it's enough that there are trees in the world.
People don't realize that the future is just now, but later.
Life’s never a postcard of life, is it? It never feels like how you’d want it to look.
I recognize that I have the ability to be selfish, but I also
recognize that you can't be happy if you only care about yourself at the
expense of other people.
"EVERYONE HAS THEIR OWN MANTRA"
