poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Chrzciny Małgosi.

Powyżej mała gwiazda dnia, która zdołała dziś w kościele zagłuszyć księdza:)

Ktoś tu ma nową koleżankę... ( Tomka to wcale nie dziwi. Lubi mi powtarzać, że wszystkie kobiety reagują tak na jego szczerą, pogodną twarz:) Lili ewidentnie spodobał się MÓJ chłopak!
Kochający mąż, odpowiedzialny ojciec, poważny pracownik, pomocny sąsiad...Paweł K. Pawłowi się marzy praca w sądownictwie, najlepiej w roli sędziego w systemie ...gdzie noszą peruki:) 
No a skoro mowa o zdjęciu poniżej...  Pawciu, mam nadzieję, że się nie obrazisz:* I tak przy okazji zaznaczę, że tego bloga czyta tylko garstka osób. Rodzina i kilku przyjaciół. Nikt więcej nie ma adresu. Jeśli jednak komuś przeszkadza któreś zdjęcie, bądź nie życzy sobie bycia na zdjęciach to dajcie znać, zrozumiem. Z reguły nowe osoby pytam, Lili się zapomniałam zapytać:) Wydaję mi się, że taki blog to fajna sprawa. Taka Małgosia za parę lat będzie może pytać Mamę jak to było na jej chrzcinach, i wtedy Asia rach ciach otwiera bloga, pokazuje zdjęcia i opowiada:)
Wujek Tomek i Małgosia mają wspólne zainteresowania:)








A tu mała zapowiedź następnego, bardzo zielonego posta! Na zdjęciu migdałek, który był moim prezentem na Dzień Kobiet.

Kosiaczki i buraczki:*