Kilka wspomnień z urodzin Jasia, które odbyły się u Mamy w Wydrnej. Oprócz wspólnego prezentu widocznego kilka zdjęć niżej Jaś dostał od nas książeczkę z wierszykami, które wujek Tomek postanowił mu przeczytać już na dzień dobry. Jakoś nie doczytaliśmy wszystkich wierszyków w sklepie, więc potem okazało się, że w książeczce są takie oto perełki literatury dziecięcej:
Wiele razy powtarzałam, że fotograf ze mnie żaden, a zdjęcia robię dla własnej przyjemności żeby zapamiętać ważne momenty. Nie przeszkadza mi, jeśli kolory są dziwne, światło złe a zdjęcie źle wykadrowane. I lubię czasem się bawić opcjami w photo editorze, który wgrał mi Tomek. Stąd różne kolory, różne ramki i efekty:) No i dziękuje jeszcze raz najcudowniejszemu chłopakowi na świecie za prezent w postaci telefonu z aparatem:)
A takie oto zdjęcie dostałam niedawno od Asi. Ponoć Jaś lubi naturalne maseczki:)
A skoro mowa o Asi, to już dawno chciałam to napisać. Asiu, jesteś wspaniałą Mamą: pracowitą, uśmiechniętą, cierpliwą i czułą. Twoje dzieci mają szczęście:)
I jeszcze na koniec jedno zdjęcie mi z Wielkanocy umknęło. Wujek Tomek pokazuje Gosi co fajna. A Gośka zafascynowana;)



















