środa, 14 marca 2012

Eden...

   ...czyli Plymouth III. W sobote bylysmy na wycieczce w Eden. Projekt zajmuje sie ekologia, badaniami, edukacja itp. W kapsulach ktore widzicie na zdjeciach panuja rozne klimaty. Mi najbardziej podobala sie kapsula z klimatem srodziemnomorskim. Okazalo sie, ze Kalifornia ma klimat srodziemnomorski, a Kalifornia jest rzut beretem od Kolorado, a Kolorado to...Dr Quinn:) A ja zawsze chcialam byc Dr Quinn. Jakby to powiedzial Tata Touly z "Mojego Wielkiego Greckiego Wesela" : So there you have it. Brakowalo tylko Sullego i Czejenow! Kapsuly z lasami tropikalnymi byl dla mnie zdecydowanie za gorace i wilgotne, dodac do tego lwa i tygrysa (ktorych tu oczywiscie nie ma) i jakos nie jestem fanka.



Ten dziwolag powstal z elektrosmieci, ktore przecietny czlowiek wyrzuca w ciagu swojego calego zycia; zeby ma zrobione z myszek od komputera.






Jesli kogos zainteresowal ten projekt, to wiecej informacji znajdziecie tu:  Eden Project