czwartek, 8 marca 2012

Plymouth II.

   Udalo mi sie pozyczyc aparat i zrobic troche zdjec. Na pierwszym zdjeciu widok z mojego okna, a potem juz miks tego co mi sie podobalo.







   Ostatnio pisalam o japonkach przy plus 5. Dzis szlam za dwoma panami (po kolorze skory podejrzewam ze mieli afrykanskie korzenie) jeden z nich mial wielka kurcice, czapke, szalik i... japonki, a drugi zimowe buty, czapoche, szalik, rekawiczki i ...podkoszulek. O zielonych wlosach, panach w makijazach, wystajacych majtkach (i nie tylko) nawet nie wspominam. Jesli chodzi o nazwe kawiarni, to mialam ochote isc zapytac, czy wlascicielem jest Polak, ale troche sie wstydzilam. Jeszcze raz przepraszam za te Neandertalska pisownie, ale nie mam polskich znakow. 


   O autobusach mam zamiar zrobic osobny post, bo to chyba one podobaja mi sie tutaj najbardziej (no moze poza Primarkiem;).