Jeśli jeszcze nie macie tego czegoś co widzicie na zdjeciu, to radze gonić do najbliższego Auchan i sobie kupic. Nie przesadzę, jak napiszę, że jest to jedna z moich top 5 najbardziej ulubionych rzeczy!!! Huśtawka jest zamocowana na jabłonce koło domu. Jakoś nawet komary i te cholerne szare bąki odpuszczają pod tą jabłonką, a trzeba pamiętać, że z reguły traktują mnie jak ogólnodostepną stacje krwiodawczą. To taki huśtawko - hamak. Jak jest skierowany do dołu to stanowi punkt obserwacyjny wsi. A jak ku górze to punkt obserwacyjny niebia:) I teraz sobie wyobraźcie - jest późno w nocy, księżyc świeci tak mocno, że widać ludzika siedzącego na księżycowym rogaliku. Gwiazdy migoczą, a dookoła latają świetliki. W MP3 cicho gra sobie Sade, a wy bujacie się w tył i w przód, w tył i w przód...
Nie wiem jak to nazwać, ale jedyne słowo jakie przychodzi mi do głowy to ...MAGIA.