poniedziałek, 2 lipca 2012

Solinka.

   Solinka to rzeka, która płynie przez Bukowiec. Już nie pamiętam, czy to Mama czy Tata, ale któreś z nich stwierdziło kiedyś, że tak lubię wodę, że i w kałuży bym się wykąpała. Prawda:) Jako projekt wakacyjny postanowiłam robić zdjęcia mojej ulubionej części ciała ( a nawet dwóm:) w jak największej liczbie rzek i rzeczek. A co tam! Są ludzie, którzy codziennie robią sobie zdjęcie na innym drzewie, albo lubią robić zdjęcia balkonom i dachom            ( pozdrowienia dla Uli!). Ja będę miała zdjęcia stóp w bieszczadzkich rzekach !





Pozdrowienia dla Madzi, Reni i Sabiny!



     Ostatnio odwiedził mnie Pawciu, a za nim przyleciał...bocian. Paweł montował mi szybki w drzwiach, a bocian chyba szukał lokalizacji na przyszły rok. Bardzo długo tak stał na słupie przed domem i się rozglądał. Ja oczywiście uważam, że przyleciał tu za Pawłem! W końcu wesele we wrześniu:)



   W niedzielę w naszej wsi był odpust. Ja zrobiłam proziaki, których wygląd może nie zachęca, ale gwarantuję, że są ( były) pyszne! A motylki oczywiście z Beatkowej hodowli. Jeszcze raz dziękuję!!!


   A na koniec jeden z powodów dla których kocham być nauczycielem:) Dostałam piękne kwiatki. I ślicznego storczyka od mojej klasy!